"Kto by atakował moją małą stronę" to częste, ale mylne założenie — większość ataków na strony internetowe jest w pełni zautomatyzowana i skanuje internet w poszukiwaniu jakichkolwiek podatnych stron, niezależnie od wielkości firmy, która za nimi stoi.
1. Najczęstsze zagrożenia dla małej strony
- Automatyczne próby włamania przez nieaktualne oprogramowanie lub wtyczki.
- Spam wysyłany przez formularze kontaktowe bez zabezpieczeń.
- Ataki DDoS, przeciążające serwer sztucznym ruchem, czasem jako część większej fali skierowanej na hosting.
2. Podstawowa ochrona nie musi być droga
Regularne aktualizacje oprogramowania, silne hasła do panelu administracyjnego i podstawowa zapora (firewall) po stronie hostingu eliminują większość automatycznych ataków — te są zwykle skierowane na najsłabiej zabezpieczone strony, nie konkretnie na Waszą firmę.
3. Formularz kontaktowy jako częsty cel spamu
Formularz bez podstawowej ochrony (np. reCAPTCHA lub prostszego mechanizmu antyspamowego) prędzej czy później zaczyna zbierać dziesiątki automatycznych, fałszywych zgłoszeń dziennie — utrudnia to znalezienie realnych zapytań klientów wśród spamu.
4. Reakcja w razie incydentu
Aktualna kopia zapasowa i wiedza, do kogo zadzwonić w razie problemu, skracają czas przestoju strony z dni do godzin — to jeden z najważniejszych powodów, dla których warto mieć stałe wsparcie techniczne po wdrożeniu, nie tylko na etapie realizacji.
Strony web 5.0 mają wdrożone podstawowe zabezpieczenia od pierwszego dnia — bez dodatkowej konfiguracji po stronie klienta.
Wyceń swoją stronę